Jeśli nie czytałeś pierwszej i drugiej części trzyczęściowego artykułu dotyczącego wpływu żywności na mózg zapraszam do zapoznania się z nimi. Nie są one ze sobą połączone tak więc kolejność czytania możesz wybrać dowolnie.

Ludzie chorzy otaczają nas, dosłownie. Ponad 75% osób w wieku dorosłym zachoruje na którąś z chorób degeneracyjnych a już znaczna większość na starość. Większość bez próby podejmowania jakiejkolwiek poprawy godzi się na kolej rzeczy uznając, że „młodość jest piękna i przemija”. Starość też może być piękna i nie musi wyglądać tak jak ją widzimy. Jednym z kilku głównych filarów troski o zdrowie jest prawidłowe żywienie i nie chodzi tutaj bynajmniej tylko o to co znajduje się na naszym talerzu lecz także to jakie mamy do niego nastawienie.

Jedzenie i umysł

Każda czynność jaką wykonujemy motywowana jest jakimś celem który za tym stoi. Wszystko co robimy kierowane jest aktywnością układu nagrody znajdującego się w mózgu. Wyewoluował on po to, by dawać nam przyjemność z robienia czegoś by po prostu motywować nas do działania. Jeśli coś działa na organizm dobrze, daje nam to przyjemność i zwiększa prawdopodobieństwo, że następnym razem też wykonamy daną czynność. W przeszłości takiej przyjemności dawało nam dostarczanie cukrów i alkoholu w niewielkich ilościach z owoców bogatych w składniki odżywcze. Teraz cukier wyciągnęliśmy i skoncentrowaliśmy niemalże do 100%, podobnie jak alkohol. Dostęp jest łatwiejszy, a ilość znacznie większa. Dalej odczuwamy przyjemność z spożywania produktów zawierających te składniki jednak tak jak kiedyś pomagało nam to przetrwać to dziś działa na naszą niekorzyść.

Mimo tego, że warunki w których żyjemy uległy zmianie to nasza fizjologia nie do końca się do nich dostosowała. W codziennym życiu pojawiło się wiele czynników zdolnych do aktywacji układu nagrody przez co wykorzystujemy je by poprawić sobie po humor za każdym razem gdy pogorszy nam się nastrój. A że stresorów w 21 wieku mamy mnóstwo to też łatwo możemy wpaść w sidła uzależnień. Jeśli jest to alkohol, nadmierne jego spożywanie prowadzi do alkoholizmu a w przypadku cukru nadwagi, otyłości i wszelkich problemów z tym związanych. Niestety nie jesteśmy uczeni tego, jak mamy sobie radzić ze stresem w życiu i przez to nasze próby jego rozładowania są nieskuteczne a często, paradoksalnie jeszcze bardziej szkodliwe bo popychają nas w kierunku złych nawyków.

Samo zjedzenie słodkiego batonika przed stresującym spotkaniem może dać nam uczucie rozładowania ale jest ono chwilowe, a po całej sytuacji najczęściej nastrój obniża się dlatego, że czujemy winę z powodu złamanego postanowienia. Najczęściej mamy wyrobione sposoby ‘chwilowego poprawiania nastroju’. Jeśli im się poddajemy, w konsekwencji nie czujemy się wcale lepiej, a to stawia nas w pozycji takiej, że jeszcze mniej jesteśmy zmotywowani do trzymania diety bądź postanowień, które kierują nas w dobrym kierunku lecz z pozytywnymi efektami odległymi w czasie.

Gdy traktujemy żywność jako sposób rozładowywania stresu wpędzamy się w spiralę negatywnych zachowań. Często powtarzane zachowanie może być trudniej przerwać a z czasem może prowadzić do rozwoju poważnych komplikacji jak otyłość wskutek niekontrolowanego jedzenia czy zaburzeń odżywiania wskutek niepoprawnego podejścia do żywności i obrazu samego siebie.

Możemy do tego podejść całkiem z drugiej strony. Mając świadomość wpływu żywienia na organizm, możemy czerpać przyjemność z tego, że dostarczamy mu najlepszy pokarm zawierający wszystko, co mu jest potrzebne. Poprzez wybór żywności o wysokiej jakości, prawidłowe jej przechowywanie, przygotowanie i spożycie możemy wspierać naszą sferę fizyczną i emocjonalną. Nasz centralny układ nerwowy jest w głównej mierze zbudowany z tłuszczu, zwłaszcza tych znajdujących się w mięsie ekologicznym, jajach wiejskich, niektórych olejach czy tranie. Jedną z istotniejszych zmian w diecie jakie możesz zrobić aby poprawić pracę mózgu jest poprawa jakości spożywanych tłuszczy.

Przy odpowiednich założeniach możesz wspierać swój organizm. Pamiętaj, że odżywianie zaczyna się w głowie.

Nawodnienie a mózg

Woda jest najlepszym rozpuszczalnikiem co czyni je idealnym środowiskiem dla wszelkim procesów i reakcji zachodzących w naszym ciele. Stanowi medium za pośrednictwem którego substancje transportowane są po całym organizmie. Większość naszego ciała stanowi woda, a jej niedobory odbijają się na całym organizmie, przede wszystkim układzie nerwowym i krwionośnym. Już niewielkie odwodnienie obniża znacznie pracę mózgu. Podobnie nadmiar wody jest szkodliwy i może prowadzić do uszkodzeń komórek nerwowych jednak w przypadku osób dorosłych nieaktywnych fizycznie i starszych raczej takiego zagrożenia nie ma.

Woda zajmuje szczególne miejsce w diecie człowieka dlatego że jest to składnik którego potrzebujemy w największej ilości dlatego jej źródła także powinny charakteryzować się wysoką jakością. Dobierając wody mineralne wzbogacamy dietę dodatkowo w składniki mineralne zwłaszcza wapń i magnez. Picie wody mineralnej może zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na te składniki nawet w kilkudziesięciu procentach. Dobrymi wodami są Muszynianka oraz Muszyna, Skarb Życia Muszyna, Kryniczanka, Staropolanka 2000, Muszyna Minerale z tym że pamiętajmy by wybierać wody niegazowane aby nie niszczyć sobie szkliwa zębów. Jeśli nie znajdziesz u siebie w sklepie któryś z wyżej wymienionych wód szukaj średnio- (od 500 do 1500 mg/l) lub wysokozmineralizowanych wód (ponad 1500 mg/l) czytając etykiety. Możesz również sięgnąć po tzw. wody lecznicze o udowodnionych właściwościach leczniczych jak Zuber, Słotwinka, Jan, Franciszek, Józef, Henryk jednak te charakteryzują się specyficznym smakiem. Kup jedną i spróbuj zanim kupisz całą zgrzewkę.

Warto mieć na uwadze, że detoksykacja toksyn zachodząca w wątrobie składa się z 2 faz. Jedną z nich jest zmiana budowy chemicznej toksyny aby zmniejszyć jej toksyczność, druga faza polega na tym, że do cząsteczki przyłączana jest inna grupa związków dzięki którym cała molekuła jest łatwiej rozpuszczalna w wodzie, przez co łatwiej jej się pozbyć wydalając ją z moczem bądź kałem.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *