Przy użyciu terminu oś jelita-mózg tłumaczy się obustronny związek między jelitami a mózgiem oraz mózgiem i jelitami. Jeśli zamieszamy sobie w jelitach złą żywnością spowoduje to pewne zmiany w metabolizmie odczuwalne przez układ nerwowy. Podobnie w drugą stronę, urazy głowy czy chociażby stres wpływają na skład i jakość mikroorganizmó zamieszkujących nasze jelita. I o tej relacji możesz przeczytać poniżej.

Mikrobiota jelitowa – co to jest?

Jak to możliwe, że bakterie, które żyją sobie w naszych jelitach wpływają na to co czujemy, co myślimy i jak się zachowujemy? Dla części ludzi zaskoczeniem jest samo to, że w jelitach mamy bakterie, które notabene są nam potrzebne. W rzeczy samej są z nami od milionów lat i wraz z nami ewoluowały i które pierwszy raz pojawiają się u nas w chwili narodzin – przekazane od matki (przy porodzie naturalnym) znajdują się w naszych jelitach w ilości nawet około 2 kilogramów. Z początku poznajemy je od tej złej strony – powodują infekcje, bóle brzucha, biegunki i wymioty. Za to odpowiedzialne są złe bakterie – które z jakiegoś powodu przejęły chwilowo (oby) władzę nad mikroświatem jelit. Są też te dobre – które regulują przemiany metaboliczne, funkcje jelit czy rozwój i funkcjonowanie układu odpornościowego, który zlokalizowany jest przede wszystkim w jelitach.

Mikrobiota jelitowa spełnia szereg funkcji. Jak się okazuje, wpływa też na nasze zachowanie. Nam jako zwierzętom posiadającym świadomość trudno może być przyjąć, że emocje czy podejmowanie decyzji może być po części zależne od tego co żyje w naszych jelitach i w jakim jest stanie.

Oś jelita-mózg czyli od jelit do głowy

Obserwacje te najbardziej widoczne są u ludzi z problemami ze strony przewodu pokarmowego przede wszystkim u cierpiących na jelito drażliwe. Cierpią oni na gorsze samopoczucie a sam stan niepokoju czy depresji często poprzedza pojawienie się choroby. Stąd możesz spotkać powiedzenie „od jelit do depresji”. W badaniach dowiedziono związek między pogorszonym stanem psychicznym a kondycją przewodu pokarmowego jak również w drugą stronę – zaburzenie pracy jelit lub mikrobioty jelitowej powiązano z gorszym stanem psychicznym osoby. W jaki sposób to się dzieje?

Bakterie wytwarzają szereg związków aktywnych, na które reagują komórki naszego organizmu.

Regulacja emocji i funkcji kognitywnych (poznawczych) mózgu przez bakterie zachodzi przy udziale układu:

– Nerwowego

– Endokrynnego (hormonalnego) oraz

– Odpornościowego

Centralny układ nerwowy tj. mózg jest połączony z jelitami przez nerw błędny – największy nerw jaki jest w naszym organizmie, który łączy mózg z resztą ciała wypuszczając do organizmu włókna nerwowe dochodzące do organów wewnętrznych w tym jelit człowieka. Nerw błędny można przedstawić jako drogę wymiany informacji między jelitami i mózgiem gdzie informacje przenoszone są przede wszystkim z jelit do mózgu. Zakłada się, że jest to nawet jakieś 90% wszystkich sygnałów co oznacza, że to głównie jelita dostarczają informacji odnośnie tego – co się dzieje w jelitach.

Uwaga: uszkodzenia mózgu czy dysfunkcje mogą prowadzić do niepoprawnej stymulacji nerwu błędnego co może skutkować zmniejszoną jego pobudliwością i aktywacją ruchów jelit co może prowadzić do zaparcć czy problemów z wydalaniem tak więc przyczyna problemów z jelitami może leżeć w mózgu, nie w jelitach…).

Bakterie jelitowe syntetyzują bądź uczestniczą w syntezie związków o działaniu hormonalnym.

Układ nerwowy i jelitowy układ nerwowy

Pojawia się tylko pytanie – czemu to co jest w jelitach ma wpływać na funkcje mózgu? Przechodzą one do krwi z którą mogą dotrzeć do mózgu. Poza tym mamy dwa układy nerwowe w organizmie. Jeden to jest układ nerwowy z mózgiem i wszystkimi nerwami odchodzącymi od rdzenia kręgowego drugi to tzw. jelitowy układ nerwowy. Dlaczego dwa? Bo są niezależne od siebie. Jelitowy układ nerwowy jest pomijany w medycynie, czy w terapii, a to właśnie w jelitach zachodzi synteza związków w niektórych ilościach nawet większych niż w mózgu. To stąd powiedzenie „motylki w brzuchu” przy zakochaniu. Stąd że bakterie jelitowe nie wspierają nas wyłącznie w ulotnych chwilach… Jeśli zamieszamy w jelitach wybrykami alkoholowymi, niezdrową dietą czy codziennym stresem… może dojść do zmiany składu bakteryjnego. Część tych bakterii, które lubimy, to znaczy, które są dla nas dobre bo produkują dla nas witaminy, albo kwasy tłuszczowe które chętnie wykorzystują komórki jelitowe, albo które, po prostu w jelitach zajmują miejsce, jakie mogłyby zająć baterie patogenne tzn. chorobotwórcze.

Mikrobiota jelitowa, ma dużą zdolność do odbudowy, ale tak samo jest wrażliwa i w wyniku działania czynników negatywnie wpływających na nią może dojść do dysbiozy, czyli zaburzonego składu i ilości bakterii jelitowych. Wtedy jest nieciekawie, bo konsekwencje tego odczuwa cały organizm. Najczęściej dysbiozę jelitową obserwujemy u ludzi otyłych. Akurat to jest, że tak napiszę wygodny przykład dlatego że niezdrowy styl życia w tym niezdrowe nawyki żywieniowe kształtują mikrobiotę jelitową w negatywnym kierunku.

Układ odpornościowy związany ze śluzówkami (MALT i GALT)

Wspomniane zostało, że większość układu odpornościowego zlokalizowanego jest w jelicie. Jest to tzw. układ odpornościowy związany ze śluzówkami w skrótach z angielskiego MALT lub GALT. Nazywa się tak dlatego, że znajduje się w ścianach budujących jelito. Bo jeśli spojrzymy na nie jak na rurę zbudowaną z kilku warstw, to w środku tych warstw znajdują się właśnie komórki układu odpornościowego, którego macki przebijają się przez pierwszą warstwę i wychodzą do światła przewodu pokarmowego by nimi łapać elementy bakteryjne i je sprawdzać. W taki sposób układ odpornościowy monitoruje to, co się dzieje w jelicie.

Zarówno zły stan jelit prowadzi do pogorszenia stanu psychicznego osoby jak również w drugą stronę – stres powoduje niekorzystne zmiany w pracy i funkcjonowaniu jelit wpływając na trawienie, perystaltykę (ruchy) jelit i tym samym wchłanianie czy jak dobrze odczuwany każdemu hamujący apetyt efekt stresu (choć przeciwnie, część ludzi reaguje na odwrót, objadając się). Większość ludzi nie potrafi sobie radzić ze stresem, wręcz przyzwyczaja się do wielu stresorów mniejszych bądź większych których wpólna szkodliwość jest większa niż pojedynczych stresorów.

Organizm w stresie i oś HPA

Organizm w stresie stara się mu przeciwdziałać produkcją związków zapalnych, tym wytwarzanie jest ich silniejsze im większy stresor a stres chroniczny – to znaczy, przewlekły na który wielu cierpi daje swoje oznaki w ilości tych związków pływających we krwi. Możemy je oznaczyć badając markery stanu zapalnego krwi jak białko reaktywne C. Białko C aktywuje oś podwzgórze-przysadka-nadnercza (z ang. oś HPA). Podwzgórze w wyniku tego wydziela tzw. hormon uwalniający kortykotropinę, która stymuluje przysadkę do wydzielania owej kortykotropiny. Ta natomiast stymuluje nadnercza (gruczoły wydzielnicze znajdujące się na górze nerek) do wydzielenia potocznie zwanego „hormonu stresu” jakim jest kortyzol. Tylu ludzi stara się „zbić” kortyzol we krwi w trosce o zdrowie modyfikacjami dietetycznymi bądź suplementami, a nie zwraca uwagi na to, co tak naprawdę powoduje jego wydzielanie. Stres jaki towarzyszy współczesnemu życiu jest największym wrogiem zdrowia.

Zmiany aktywności osi HPA prowadzą do zmian w aktywności układu nagrody w mózgu, który związany jest z wydzielaniem związków, które powodują że czujemy się dobrze. Jest to centrum przyjemności. Jak się cieszysz to zwiększa się jego aktywność, czy w drugą stronę, cieszysz się dzięki temu, że jego aktywność wzrasta. W stresie trudniej się zadowolić choć staramy się to robić paląc papierosa, z którego nikotyna łącząc się z receptorami układu nagrody daje chwilową iluzję poprawy samopoczucia, które najczęściej i tak się pogarsza chwilę po jego zgaszeniu.

Skutkiem stresu są zaburzenia w pracy przewodu pokarmowego a zmiany te także dotyczą mikrobioty jelitowej, której skład zmienia się na naszą niekorzyść. Stresujące sytuacje życiowe często poprzedzają pojawienie się chorób jelit jak jelita nadwrażliwego a psychoterapia często takim osobom pomaga i jest elementem terapii tych chorób. Niestety część osób nie zwraca na to uwagi.

Ze strony przewodu pokarmowego jelita zbudowane z kilku warstw tkanek tworzy barierę ochronną zarówno fizyczną jak i chemiczną przed związkami, które w naszym organizmie nie powinny się znaleźć. Jest to najważniejsze miejsce dla organizmu w kwestii jego ochrony dlatego, że ze względu na wysokie zapotrzebowanie organizmu spożywamy dużą ilość pokarmu i napojów wraz z którymi dostarczamy prócz składników odżywczych zanieczyszczenia, toksyny i bakterie w tym chorobotwórcze.

Funkcje układu odpornościowe są wręcz regulowane tym, co zostanie przyłączone do wcześniej wspomnianych macek (receptorów) znajdujących się w jelicie. Zachodzi to przy udziale receptorów zwanych rozpoznającymi wzorce patogenne. Stąd niezdrowe żywienie prowadzące do zaburzeń w składzie i ilości mikrobioty jelitowej także prowadzi do syntezy związków zapalnych.

Endotoksemia – Zatrucie jelitowymi toksynami bakteryjnymi

Wraz ze stresem tworzy to błędne koło dlatego, że kortyzol sam w sobie prowadzi do dysbiozy (i wzrostu przepuszczalności jelitowej tj. m.in. spadku funkcji bariery ochronnej jelit) mikrobioty a w wyniku wzrostu ilości bakterii patogennych i towarzyszącego temu elementów stymulujących układ odpornościowy do syntezy związków zapalnych procesy te narastają w organizmie. Wynikiem tego jest endotoksemia tzn. zatrucie organizmu toksynami bakteryjnymi.

Endotoksemia silnie stymuluje procesy zapalne, które docierając do mózgu powodują spadek nastroju a także zaburzają funkcje mózgu (problemy z koncentracją, skupieniem, rozwiązywaniem zadań, kontrolą emocjonalną). Logiczne stąd, że ludzie z otyłością, która jest silnie związana z stanem mikrobioty jelitowej cieszą się mniejszą jakością życia od osób z prawidłową masą ciała. Tkanka tłuszczowa, przede wszystkim brzuszna jest wbrew pozorom aktywną metabolicznie i hormonalnie tkanką wydzielniczą. Im jest ona większa, tym więcej wydzielanych jest do krwi związków w tym tych o działaniu zapalnym. Duży brzuch nie sprzyja nastrojowi, a już na pewno zdrowiu.

Procesy zapalne, nastrój i układ nagrody mózgu

Związki zapalne poza tym, że mogą zaburzać syntezę molekuł układu nagrody prowadzą do uszkodzeń tkanki nerwowej, uszkodzeń komórek mózgu przede wszystkim w hipokampie, elementu tzw. mózgu gadziego będącego procesorem emocjonalnym ludzi. Warto wiedzieć, że bariera ochronna mózgu zwana barierą krew-mózg nie osłania hipokampu, co czyni go bardziej podatnym na ewentualne czynniki uszkadzające go.

Terapia dysbiozy jelitowej pomaga zredukować stan zapalny i powinna być głównym celem terapii regulacji procesów zapalnych czy zaburzeń nastroju (np. depresja, niepokój). Zwłaszcza u osób otyłych jest to tym ważniejsze, gdyż występująca u nich niewrażliwość hipokampu na leptynę (hormon wydzielany przez tkankę tłuszczową) prowadzi do zmian w aktywności układu nagrody prowadząc do spadku satysfakcji np. z jedzenia. Jak to jest powiązane że otyli czerpią mniejszą radość z jedzenia a mimo tego jedzą więcej? Właśnie o to chodzi, że potrzebuję większej stymulacji układu nagrody.

Przede wszystkim osoby otyłe popycha to do podejmowania złych decyzji żywieniowych. Układ nagrody stymuluje pozytywne myślenie (!!), pozytywne emocje, seks, alkohol, narkotyki czy jedzenie. I nie każde jedzenie daje taki sam efekt. Czekolada, najczęściej wybierany produkt przez dziewczyny ‘na pocieszenie’ bardziej zadowoli niż owoce. Żywność o wysokiej gęstości kalorycznej, zwłaszcza zawierająca wysoką ilość cukrów wpływa silniej niż żywność niskokaloryczna. Taką cechę znajdziemy w produktach spożywczych przetworzonych, które wiemy, że sprzyjają dysbiozie jelitowej, procesom zapalnym i wzrostowi tkanki tłuszczowej a to wszystko nasila obecny problem zdrowotny bądź prowadzi do niego. Chcąc pozbyć się stresu może i czujemy się lepiej objadając się słodyczami będąc zdenerwowanym jednak efekt końcowy jest taki, ze sprzyjamy w taki sposób procesom zapalnym, które właśnie związane są z funkcjonowaniem jelit, mózgu i naszym nastrojem.

Objadanie się w stresie to nie taka straszna rzecz w porównaniu do uciekania się do silniejszych stymulantów układu nagrody jakimi są papierosy, alkohol czy narkotyki. Choć samo złe żywienie prowadzi do otyłości i wszelkich chorób z nią związanych to używki działają silniej na organizm, a ponadto uzależniają ze względu na wzrastającą oporność układu nagrody na ich działanie. Spójrzmy ile mamy narkomanów, alkoholików, ile ludzi pali a to wszystko każdy robi po to, by poprawić nastrój. Tylko że w tym wypadku jest to zgubne, a zasada „tylko raz” nie sprawdza się w życiu i to nie tylko w odniesieniu do używek.

Co mogę zrobić aby poprawić swój nastrój?

Zadbać o stan mikrobioty jelitowej,

Zadbać o sylwetkę (redukcja nadmiernie rozwiniętej tkanki tłuszczowej przede wszystkim przy otyłości typu jabłko – brzusznej),

Myśleć pozytywnie!

Poprawić relację z bliskimi – to jedna z najważniejszych rzeczy osoby szczęśliwej i zdrowej,

Być stale aktywnymi fizycznie – jeśli nie trenujesz, rozważ rozpoczęcie treningów. W depresji czy ‘anxiety’ trudno wstać i pójść na przykład biegać. Łatwiejsze, wydaje mi się dla wielu jest rozpoczęcie treningów siłowych. Jeśli należysz do tej grupy ludzi, którzy lubią szukać wymówek i je wykorzystywać dla usprawiedliwiania swojej prokrastynacji lub lenistwa zapisz się na sztuki walki, gdzie będziesz pod okiem trenera. Aktywność fizyczna stymuluje syntezę BDNF zwanego neurotroficznym czynnikiem pochodzenia mózgowego będącego jednym ze związków regulujących aktywność układu nagrody.

Wyjść na spacer, przejść się do lasu – zwiększyć swój kontakt z naturą.

Literatura odwoławcza

Panduro A. et al. Genes, emotions, and gut microbiota: The next frontier for the gastroenterologist. World J Gastroenterol. 2016 May 7; 32(17): 3030-3042.

Schiepers OJ, Wichers MC, Maes M. Cytokines and major depression. Prog Neuropsychopharmacol Biol Psychiatry. 2005 Feb;29(2):201-17.

Prices JL, Drevets WC. Neurocircuitry of mood disorders. Neuropsychopharmacology. 2010 Jan;35(1):192-216.

Mayer EA. The neurobiology of stress and gastrointestinal disease. Gut. 2000 Dec;47(6):861-9.

Mayer R. The Mind-Gut Connection. 2016.

Rakoff-Nahoum S et al. Recognition of commensal microflora by toll-like receptors is required for intestinal homeostasis. Cell. 2004 Jul 23;118(2):229-41.

Ostaff MJ, Stange EF, Wehkamp J. Antimicrobial peptides and gut microbiota in homeostasis and pathology EMBO Mol Med 2013 Octl5(10):1465-83.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *